Witajcie Kochani :-)
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa pod ostatnim wpisem, przyznaję, że te hortensje niemal same się robią, pomimo czarnej kanwy. Dzisiaj jednak nie o hortensjach będzie wpis, a o bardzo zaległym SALu. Obrazek skończyłam wyszywać dawno temu, poducha powstała w niedługim czasie po ukończeniu wyszywania i teraz dumnie zdobi półkę w sypialni :-)
Na początek zbliżenie na gwiazdki, które miały być wyszywane - ja jednak z nich zrezygnowałam i dodałam takie sobie koraliki w kształcie śnieżynek. Myślę, że wkomponowały się w ten obrazek idealnie.
Tutaj już poducha w całej okazałości.
A tak się prezentuje na półce. Prawda, że to idealne miejsce dla niej? :-)
Zostało mi jeszcze sporo granatowej kanwy, dlatego mam w planach drugą poduchę z motywem zimowym. Już oczami wyobraźni widzę, jak pięknie będą razem wyglądać.










