niedziela, 18 marca 2018

caffe late postępy i finał :-)

Jak już wspominałam, uwielbiam wzory kuchenne. dlatego moja ściana w kuchni, wolno, ale sukcesywnie się zapełnia. Tym razem padło na wzór w odcieniach brązu, co prawda kolorystyka monotonna, ale za to efekt końcowy bardzo fajny :-) Wzorek skończony jeszcze przed powrotem na bloga, dlatego postępy w jego wyszywaniu pokażę w tym, jednym wpisie. 

No to do dzieła :-) 







I w końcu finał :-) Teraz oczywiście musi poczekać, aż nabiorę ochoty, żeby zanieść go do ramiarza, niestety nie wiem kiedy to nastąpi, bo mój "oprawiacz" jest mi wybitnie nie po drodze  :-/ 

poniedziałek, 12 marca 2018

cytrusy #1

Po powrocie do haftowania postanowiłam pokończyć moje UFOki. Kilka ich mam. Jednak nie narzucam sobie żadnego terminu. Wyciągam je z pudełka, kiedy akurat mam na któryś z nich ochotę.  

Obrazek z cytrusami był wyszywany w ramach blogowego RR, jednak z różnych przyczyn nie został ukończony i kanwa wróciła do mnie, w takim stanie, jak na zdjęciu, czyli mam wyszyte na niej 7,5 obrazka.



Siadam do niego, kiedy mam ochotę na energetyczne kolory - te pomarańcze i żółcie są świetne. Dosyć sprawnie poszło mi dokończenie rozpoczętego obrazka. 
Tutaj jeszcze bez konturów:


I z konturami:


poniedziałek, 5 marca 2018

Poducha Lili Soleil

Witajcie Kochani :-) 
Bardzo dziękuję za tak miłe słowa pod ostatnim wpisem, przyznaję, że te hortensje niemal same się robią, pomimo czarnej kanwy. Dzisiaj jednak nie o hortensjach będzie wpis, a o bardzo zaległym SALu. Obrazek skończyłam wyszywać dawno temu, poducha powstała w niedługim czasie po ukończeniu wyszywania i teraz dumnie zdobi półkę w  sypialni :-)

Na początek zbliżenie na gwiazdki, które miały być wyszywane - ja jednak z nich zrezygnowałam i dodałam takie sobie koraliki w kształcie śnieżynek. Myślę, że wkomponowały się w ten obrazek idealnie. 



Tutaj już poducha w całej okazałości. 


A tak się prezentuje na półce. Prawda, że to idealne miejsce dla niej? :-)


Zostało mi jeszcze sporo granatowej kanwy, dlatego mam w planach drugą poduchę z motywem zimowym. Już oczami wyobraźni widzę, jak pięknie będą razem wyglądać. 

środa, 28 lutego 2018

hortensje #2

Hortensje haftuję w każdej wolnej chwili, o ile światło dzienne mi na to pozwala. Czarna kanwa jednak ma swoje ograniczenia - ja lubię na niej haftować, ale muszę mieć ładne słoneczko za oknem, przy sztucznym świetle jakoś mi nie idzie. Korzystając z kilku wolnych dni udało mi się troszkę ją podgonić - z czego jestem ogromnie zadowolona :-)

Dla przypomnienia ostatnio, jak ją Wam pokazywałam, było tyle:



W tej chwili mam już tyle, jeszcze chwila i zacznę kolejny kwiatek, których w sumie ma być 4.



A całość ma wyglądać tak:


piątek, 23 lutego 2018

plany, zamierzenia, pobożne życzenia...

Jak każda hafciarka mam i ja swoją listę haftów do zrobienia w bliższej lub dalszej przyszłości. Dzisiaj pokażę wam do czego wyrywa się moje hafciarskie serce. Są to obrazki, które w większości już maja swoje przeznaczenie, a miejsce na ścianie już na nie czeka.


Jak tylko zobaczyłam ta serię ptaszków, wiedziałam, że prędzej czy później wylądują na moim tamborku. Oczywiście nawet nie łudzę się, że uda mi się w tym roku wyszyć je wszystkie 6, ale mam nadzieję, że chociaż 1 lub 2  pojawi się  nad kominkiem. 


Konwalie, nad którymi już rozpoczęłam  pracę. Mają być prezentem na Dzień Matki. Ciężko idzie ich wyszywanie, ale o tym będzie w osobnym wpisie.

Wzorki kuchenne to moja miłość, więc nie dziwi, że te dwie filiżanki wpadły mi w oko. Miejsce na nie również czeka :-)


Kaczuchy skradły moje serce, są urocze i po prostu muszę je mieć :-)

Kolejny kuchenny hafcik, tym razem słodkie trio. Śliczne, kolorowe pyszności :-)


Kwiaty to kolejne wzory, które mogłabym wyszywać bez końca. Te hortensje czekały ładnych parę lat na wyszycie. Rok 2018 ogłaszam ich rokiem i mam wielką nadzieję, że do końca roku uda mi się je skończyć. Pierwsza ich odsłona pojawiła się już na blogu, w tym wpisie, a wkrótce pojawi się kolejna, bo troszkę przybyło.  


Bardzo podoba mi się ten panel ze storczyków, ale raczej w tym roku nie uda mi się go rozpocząć. 



No i kolejny kuchenny samplerek. Brat bliźniak kawowego obrazka, który pokazywałam tutaj  Będą pięknie razem wyglądać na ścianie.  Na 100% rozpocznę go niebawem, muszę tylko uzupełnić zapasy kanwy, bo nie mam na niego odpowiedniego kawałka materiału. (zdjęcie pożyczyłam od Renatki mam nadzieję, że się nie pogniewa). 

Na pewno znalazłoby się jeszcze drugie tyle do pokazania, ale trzeba patrzeć realnie na swoje siły przerobowe i brać poprawkę na to, że jeszcze coś na pewno spoza listy i kolejki wskoczy na tamborek. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...